piątek

99. Sonia Belasco - Mów do mnie


Tym razem przychodzę do Was z gatunkiem, o którym dawno na blogu nie było słychać. Mianowicie, jest to powieść młodzieżowa. Jak już zapewne wiecie, nie często sięgam po ten gatunek, gdyż zbyt często przynosił mi on rozczarowanie. Jak było tym razem? Zapraszam na recenzję!


Historia przedstawiona jest z dwóch perspektyw - Damona i Melanie, których losy splatają się na początku powieści. 

Pierwszego poznajemy Damona - czarnoskórego nastolatka, który nie może się otrząść po samobójczej śmierci swego przyjaciela Carlosa. Chłopak przeżywa żałobę w dość osobliwy sposób, a mianowicie podejmuje się nowych, nietypowych dla niech zainteresowań. Początkowo nastolatek zaczyna interesować się fotografią, którą kiedyś parał się jego zmarły przyjaciel. Następnie, Damon bierze udział w castingu walcząc o główną rolę Szekspirowskiego Otella, który będzie wystawiany przez jego szkołę. Na próbach, chłopak zbliża się do Melanie, która odpowiedzialna jest za scenografię. Druga najważniejsza postać książki, Melanie, podobnie jak Damon, również zmaga się z żałobą po bliskiej jej osobie. Dziewczyna stara się uporać ze śmiercią chorej na nowotwór matki, po której odziedziczyła oczy, pasję i artystyczne zdolności. 

Co do fabuły, odniosłam wrażenie, że jest ona mocno odtwórcza. Poza głównym motywem książki, jakim jest żałoba, książka sama w sobie jest przewidywalna i pełna "stockowych" elementów, takich jak "przypadkowe" i niezręczne pierwsze spotkanie głównych bohaterów, podziwianie kogoś z odległości, nie wspominając o motywie wystawiania Szekspirowskiego dramatu, z którym utożsamiają się bohaterowie, na którego próbach postacie się do siebie zbliżają, i którego wystawianie jest finałem książki. 

Mimo wszystko jednak ogromną zaletą książki jest jej motyw przewodni, którym jest tak jak wspominałam wcześniej - żałoba. Nie jest to temat ani łatwy ani przyjemny, dlatego nadaje on dosyć prostej fabule głębszego znaczenia, a odbiorców zachęca do refleksji. Jest to dosyć niespotykane wśród znacznej części książek młodzieżowych, które najczęściej ograniczają się tylko do wątku romantycznego. 

W kwestii bohaterów, niestety podobnie jak fabuła, są schematyczni. Zbuntowana nastolatka, której "ostry" wygląd jest przeciwieństwem wrażliwego wnętrza, jej najlepszy przyjaciel - gej, który zawsze wspiera, doradzi, zrozumie i który ma na koncie kilka bardziej lub mniej burzliwych relacji, czy nauczycielka odpowiedzialna za wystawianie sztuki - pełniąca jednocześnie rolę "terapeuty", któremu można się zwierzyć, który wzbudza zaufanie, i który pomoże. 

To, co tej dosyć szablonowej fabule dodało powiew świeżości, to narracja, która wprowadza pewne zróżnicowanie. Tak, jak to wspominałam wcześniej, treść książki przedstawiona jest z dwóch przeplatających się ze sobą punktów widzenia - Damona i Melanie. Na początku wprowadza to lekki chaos, ponieważ nie do końca rozumiemy skąd nagłe zmiany osoby, jednak szybko się to klaryfikuje, ponieważ perspektywa zmienia się wraz z nadejściem nowego rozdziału. Każdy rozdział poprzedzany jest również krótkim monologiem kierowanym do zmarłych bliskich naszych bohaterów, co nadaje dosyć katartyczny charakter całości. 

Podsumowując, fabuła książki i jej bohaterowie nie zaskakują, jednak pewne elementy sprawiają, że książka pozytywnie odstaje od pozostałych w swoim gatunku. Mów do mnie mogę polecić wszystkim miłośnikom młodzieżówek, którzy szukają czegoś więcej, niż typowego love story. 

Moja ocena: 6/10
Ilość stron: 234

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydwanictwu

9 komentarze:

  1. Mam w planach ten tytuł. Jestem ciekawa moich wrażeń po lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  2. O, akurat powieści z motywem żałoby jest ostatnio mnóstwo, osobiście z całego serducha polecam "Listy do utraconej" Brigid Kemmerer i "Coś o tobie i coś o mnie" Julie Buxbaum ;)
    "Mów do mnie" czytałam całkiem niedawno i w zasadzie mam takie same odczucia co Ty. Bardzo podobały mi się te monologi przed właściwymi rozdziałami ;)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy będę szukała czegoś młodzieżowego, pomyśle nad nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Amazing post, dear! A big hello from Germany!
    Hugs ♥
    LianaLaurie

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna lektura, miło ją wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. z młodzieżówkami stopniowo się rozstaję, czytam jedną raz na jakiś czas, więc tę sobie podaruję. ile to już było książek o żałobie i samobójstwach :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. i bardzo dobrze, że pojawiają się i takie pozycje, bo młodzi ludzie często są chronieni przed takimi tematami, a spotykają ich one jak każdego.
    Jestem ciekawa jak ten temat został przedstawiony, więc możliwe, że sięgnę po tę książkę.
    pozdrawiam
    cherryladyreads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

© Welcome To The Bright Side, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena