piątek

82. Bree Despain - Dziedzictwo mroku



Dzisiaj przyszedł czas na recenzję książki, która czekała na swą kolej prawie dwa lata kurząc się na moim regale i jego sekcji "do przeczytania". Po tego typu książki nie sięgam często, albowiem Dziedzictwo mroku to pierwsza część trylogii Bree Despain,  i która mieści się w gatunkach z  którymi nieczęsto mam do czynienia, czyli Young Adult i paranormal romance.  

Grace Divine jest zwykłą nastolatką będącą córką pastora, posiadającą trójkę rodzeństwa i wiodącą względnie spokojne życie. Jej pozorny spokój szybko jednak zostaje naruszony, gdy do jej szkoły przybywa Daniel Kalbi, jej dawna miłość. Nie ruszyłoby to jednak Grace tak bardzo, gdyby nie fakt, że Daniel trzy lata wcześniej bez słowa opuścił rodzinne miasteczko, łamiąc dziewczynie serce i zaskarbiając sobie nienawiść Jude'a, brata Grace, który w przeszłości był jego najlepszym przyjacielem. Daniel pod pretekstem wspólnego uczęszczania na lekcje rysunku i malarstwa zbliża się do Grace ponownie i sprawia, że mieszanka żalu i miłości, którą dziewczyna trzymała w sobie przez trzy ostanie lata, staje się coraz bardziej wybuchowa. Mimo wszystko targana emocjami Grace postanawia zaryzykować i pozwala chłopakowi na drugą szansę. Oprócz szkolnych plotek i złości Jude'a, relacja Grace z Danielem wywołuje również powrót serii przerażających zdarzeń w spokojnym przez trzy ostatnie lata miasteczku. Zmasakrowane ciało Maryanne Duke, jednej z najwierniejszych i kochanych przez wszystkich parafianek, zostaje znalezione na werandzie jej domu, Jessica Day, córka właściciela lokalnego sklepu, znika nie dając znaku życia a młodszy braciszek Grace, James, zostaje porwany podczas uroczystej kolacji w Dzień Dziękczynienia. 

Zaczynając książkę, nie miałam pojęcia o czym ona jest. Pierwsze kilkadziesiąt stron mylnie utwierdzało mnie w przekonaniu, że jest to zwykła młodzieżówka. Szybko jednak przekonałam się, że jest to książka zawierająca sporo tajemniczych i mrocznych postaci oraz zjawisk, które są jej głównym wątkiem.

Ponieważ cenię sobie wolność umysłu i kultury od religijnych uprzedzeń, początkowo moje wątpliwości budził również niepokój przed tym, czy książka nie będzie miała zbyt silnego wątku chrześcijańskiego ze względu na główną bohaterkę, która jest córką pastora. Owszem, w treści jest nieco chrześcijańskiej otoczki i tej samej logiki rozumowania bohaterki, jednak nie jest to uporczywe, nieznośne czy fanatyczne, dlatego nie przeszkadza mi ten wątek mimo faktu, iż nie jestem osobą religijną. Książka zgrabnie łączy elementy religijne, mitologiczne oraz tematy,  które w kręgach różnych kultur lub religii mogą być uznane za tabu.

Przyznam tutaj szczerze, że wykreowani bohaterowie nie są najmocniejszą stroną tej powieści. Większość z nich jest niemal szablonowa. Ot taki Daniel - typowy bad boy, który mimo, że potępiony przez otoczenie, nie narzeka jednak na powodzenie u dziewczyn. Jude, czyli "ten dobry" -  brat głównej bohaterki, któremu się wydaje, że jest odzwierciedleniem wszelkich cnót i strażnikiem bezpieczeństwa i przyzwoitości wszystkich wokół. Przyjaciółka głównej bohaterki - typowa nastolatka kochająca się w starszym bracie bohaterki. Grace - kiedyś zraniona, lecz gotowa podjąć to ryzyko raz jeszcze wybierając tego "mrocznego typa" spośród normalnych, bezpiecznych (i nudnych) chłopaków, którzy ją otaczają. 

To, co jednak przy książce mnie zatrzymało, to jej największy atut, czyli styl autorki oraz sposób w jaki Bree Despain buduje napięcie i akcję. Czytając Mroczne dziedzictwo nużący wydawać się może jedynie początek, ponieważ po kilkudziesięciu stronach akcja nabiera takiego tempa i klimatu tajemnicy, że nie sposób się od tej lektury oderwać. Przyznam szczerze, że mając przed oczami ponad 400-stronicową książkę, czytanie (mniej lub bardziej świadomie) przychodzi mi wolniej. Tutaj taka sytuacja nie miała miejsca, ponieważ nawet się nie zorientowałam kiedy pochłonęłam pierwsze 300 stron. 

Miłość, wybory przypominające te "między młotem a kowadłem", mrok i fantastyczne istoty w  chrześcijańskim świecie Grace Divine to elementy, które sprawiają, że jest to godna polecenia powieść fantastyczna. Mimo, że książka z założenia kierowana jest dla młodzieży, gwarantuję, że spodoba się również tym, którzy wiek nastoletni już dawno mają za sobą. 


Moja ocena: 7/10
Ilość stron: 432
Wydawnictwo: Galeria Książki





15 komentarze:

  1. Zachęciłaś mnie bardzo do przeczytania, już nawet tym wątkiem chrześcijańskim. Mało kiedy sięgam po taki gatunek, ale myślę, że tu mogę zrobić wyjątek, bo książka wydaje się być naprawdę ciekawa. No i plus za autorki za to budowanie akcji i napięcia! Myślę, że mi się bardzo spodoba!

    Buziaki ♥
    http://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie myślałam, że ten tytuł skrywa w sobie tak ciekawą historię, którą nieco mi przybliżyłaś. Cieszy mnie fakt, iż powyższa pozycja nie jest kolejną powieścią młodzieżową, ale posiada elementy, które zahaczają o mrok, który w literaturze uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten styl autorki mocno mnie ciekawi! Czasem nawet nie sama fabuła jest ważna, a właśnie to jak autor potrafi "sprzedać" swój pomysł czytelnikowi właśnie za pomocą swojego stylu. Podkradam tytuł.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za romansami. Chociaż "paranormal romance" jeszcze nie czytałam, to może warto spróbować :)!

    yollowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam za sobą całą trylogię i serdecznie polecam! ♥ Później akcja w książce nabiera większego tempa, ale nic więcej nie zdradzam :)
    Miłego czytania! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepsze, co można przeczytać w recenzji to zdanie, że nie można się od niej oderwać:D Z Przyjemnością przekonam się o tym sama :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie było mi po drodze do tej książki a szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyciągnęła mnie kiedyś jej okładka i w sumie zastanawiałam się czy kupić ale po twojej recenzji się chyba skuszę w te zbliżające się jesienne wieczory ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. mvgdalena

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak na razie nie mam w planach tej książki

    OdpowiedzUsuń
  10. To zdecydowanie nie jest powieść dla mnie, raczej stronię od wszelakich romantycznych wątków. A nawet jeśli już bym się zastanawiała nad sięgnięciem, to od razu bym zrezygnowała na samą myśl o schematycznych bohaterach - czego jak czego, ale tego nigdy nie potrafię przeboleć. ;)
    medycy nie gęsi

    OdpowiedzUsuń
  11. Takich książek nie czytam, ale w sumie czemu nie :D Może kiedyś :)
    Buziaki! ;* Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam paranormal fantasy i czytam praktycznie wszystko z tego gatunku xD
    Tę serię mam na swojej liście książek do kupienia, ale czekam na jakąś fajną promocję :D
    Pozdrawiam ciepło! :)
    Kasia z niekulturalnie.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam serię od dawna na półce (chyba z 5 lat), ale jeszcze jej nie przeczytałam :) może jeszcze w tym roku mi się uda :) pozdrawiam!
    https://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Klimat, który zdecydowanie podoba się mojemu dziecko, bardzo chętnie podeślę pod rozwagę ten tytuł. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmmm zapowiada się całkiem ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

© Welcome To The Bright Side, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena