środa

78. Anna Klara Majewska - Powrót na Majorkę


Powrót na Majorkę to kontynuacja niedawno  recenzowanej książki Rok na Majorce i zarazem druga część trylogii autorstwa Anny Klary Majewskiej. Trylogia opowiada o losach Magdaleny, atrakcyjnej Polki mającej obsesję na punkcie markowych butów, swojego wieku i Majorki, na której, skąd dowiedzieliśmy się w tomie pierwszym - spędziła rok.  


Powrót na Majorkę rozpoczynamy Wielkanocą w domu rodziców Magdalenyw Warszawie. Dowiadujemy się, że od ostatnich wydarzeń z części pierwszej upłynęły już 4 lata, a nasza główna bohaterka prowadzi stateczne życie u boku poznanego na Majorce Marka i piętnastoletniego syna Michasia. Podczas gdy rodzice Magdy są wniebowzięci przyszłym zięciem, a szczególnie jego statusem materialnym i luksusowym penthousem, w którym para zamieszkała, sama Magda jest niezadowolona z takiego obrotu wydarzeń. W życiu Magdy zaczyna się pojawiać coraz więcej problemów, które zdają się przychodzić z każdej z możliwych stron. Zaczynając od problemów egzystencjalnych takich jak tęsknota nad dawnym Majorkańskim życiem i słońcem czy lęk przed nieuchronnie zbliżającą się czterdziestką na karku, Magdalena walczy również z problemami rodzinnymi- nastoletnim buntem jej syna, romansem ojca z o wiele od niego młodszą asystentką i coraz częstszym nadużywaniem alkoholu przez jej matkę perfekcjonistkę. Jednak problemy, które zdają się Magdę dotykać najbardziej, to te sercowe. Marek, przejęty wejściem swojej firmy na giełdę nie obdarza już ją taką uwagą jak kiedyś, nie prawi komplementów, nie rozmawia, o seksie nawet nie wspominając. Wszystkie te okoliczności doprowadzają Magdę do fizycznego i psychicznego wypompowania, dlatego kobieta postanawia pojechać na kilka tygodni na Majorkę, by naładować akumulatory i odwiedzić starych przyjaciół.  

Tęsknota za czułością, uwagą płci męskiej czy pożądaniem doprowadza do chwili, w których przyszłość związku Magdy wisi na włosku, jednak Marek nie sprawia wrażenia poruszonego, co Magdę denerwuje i prowokuje jeszcze bardziej. Granice między wiernością i zdradą zaczynają się zacierać w chwili, gdy na horyzoncie pojawia się Tim, seksowny nordyk, muzykolog szalejący za Chopinem, Polską i.... Magdą. 

W drugim tomie cyklu nie dzieje się tak wiele, jak w pierwszym, jednak mimo wszystko czytając nie możemy narzekać na nudę. Mało tego, będąc już "przyzwyczajona" do głównej bohaterki (jej chwilowo irytującym sposobem bycia czy charakterem), ta część spodobała mi się jeszcze bardziej niż poprzednia. Mimo "4 z przodu", Magdalenie wcale nie brakuje energii czy namiętności, jaką pamiętamy z części pierwszej.  Jeżeli chodzi o styl autorki, tutaj niewiele się zmieniło gdyż język nadal jest równocześnie cięty i humorystyczny, a o nudzie nie ma tutaj mowy.

Jeżeli chodzi zakończenie, w przeciwieństwie do niezbyt jasnego zakończenia poprzedniego tomu - tutaj jest jak najbardziej konkretne. Może być również uznane za powszechnie satysfakcjonujące, jednak ja spodziewałam się czegoś nieco innego. Mam jednak nadzieję, że ostatnia część trylogii, którą już wkrótce zaczynam okaże się być bardziej zawiła. 

Pozwolę sobie jednak na jeden dosyć istotny aspekt, przez który moja ocena książki spadła o 1. Jest to mianowicie podejście do tematu depresji, na którą "według auto-diagnozy" cierpi bohaterka. Co mnie w tym zirytowało? Otóż wnioskując z  treści książki - znudzenie i brak seksu to dla bohaterki synonim depresji i alarm, by rozpocząć farmakoterapię antydepresyjną. Ja rozumiem, że jest to tylko i wyłącznie książka i fikcja literacka, jednak myślę, że wątek ten jest krzywdzący dla każdej osoby która cierpi, bądź cierpiała na depresję. Tutaj mamy ukazany obraz erotycznego znużenia czterdziestolatki, który w porównaniu z prawdziwą chorobą, jaką jest depresja nie ma z nią nic wspólnego i jest tylko ulotnym problemem, który - w przeciwieństwie do choroby, DA się rozwiązać w relatywnie krótkim czasie. 

Podsumowując, lekkość języka, szybkość czytania, humor i adekwatność lektury do obecnej pory roku sprawia, że jest to jedna z najciekawszych "wakacyjnych" serii, jakie miałam okazje przeczytać. Jest to książka, która mimo czterdziestoletniej bohaterki trafi do każdej kobiety, niezależnie od tego, czy jest to jej rówieśniczka, czy kobieta jest starsza lub młodsza o prawie dwadzieścia lat.  Tematy i aspekty poruszone w książce są uniwersalne i spodobają się każdemu, kto szuka lekkiej lektury na wakacje. 

Moja ocena: 7.5/10
Ilość stron:  349

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu



PS. (pozwolę sobie tutaj na lekką uwagę stronę grafików - "subtelny cień" padający z żółtej czcionki to niekoniecznie dobre rozwiązanie, gdyż przez to, przy KAŻDEJ próbie sfotografowania książki tytuł wygląda tak, jakby zdjęcie było zrobione w pośpiechu, poruszone)


10 komentarze:

  1. Minus za okładkę, rzeczywiście dziwnie wyglada na zdjęciu 😂 nie wiem, czy ta książka by mi się spodobała, bo rzadko sięgam po podobne pozycje. Też zirytowałby mnie fakt z tą farmakoterpią przeciwdepresyjną spowodowaną niską jakością życia seksualnego bohaterki... trochę to smutne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej serii i jak na razie nie mam jej w planach, ale jeśli kiedyś przypadkiem trafi w moje ręce, to z czystej ciekawości dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie czytałam takiej książki bo zazwyczaj sięgam po kryminały ale bardzo mnie ciekawiła :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jaki cudny blog! obserwuje a ta książka znajdzie się dzieki Tobie na mojej liscie do przeczytania :D
    http://love-more-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny blog, nie wiem dlaczego dopiero teraz tu trafiłam :)
    "Powrót na Majorkę" wydaje się ciekawą pozycją. Chętnie po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam, maobmaze

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie pierwszy raz słyszę o tej trylogii, ale chyba nie jestem jakoś specjalnie zainteresowana. Może historia Magdy jest interesująca, ale ja raczej sobie odpuszczę.

    Pozdrawiam,
    bookmoorning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie słyszałam o tej trylogii, ale dzięki Tobie rozważę przeczytanie go, kiedy zima będzie już głęboka, tak by choć na chwilę wrócić w słoneczny raj Majorki i słońca :) Dziękuję za świetną recenzję! :)

    Pozdrawiam,
    shevvolfxczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaka szkoda, że nie przeczytałam tej serii w środku wakacji! Jednak zostawię ją sobie na 'za rok', żeby móc przeczytać w trakcie lata :D

    Pozdrawiam gorąco,
    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

© Welcome To The Bright Side, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena